WIADOMOŚCI

Wiadomości z Londynu

Sport

← Wróć do wiadomości

Ilustracja poglądowa

Sport · ⌖ Hammersmith and Fulham · Fulham

Fulham stracił prowadzenie w końcówce. Ipswich wygrał 2:1

Opublikowano: · Aktualizacja:

Fulham prowadził po golu Ryana Sessegnona, lecz stracił dwie bramki od 88. minuty i przegrał w Ipswich 1:2. Zespół z zachodniego Londynu pozostaje bez ligowego zwycięstwa po sześciu kolejkach.

Fulham był o kilka minut od pierwszego ligowego zwycięstwa w sezonie, ale wrócił z Portman Road bez punktów. W sobotę 10 października zespół z zachodniego Londynu przegrał z Ipswich Town 1:2, choć od 55. minuty prowadził po efektownym uderzeniu Ryana Sessegnona.

Mecz rozstrzygnął się w samej końcówce

Pierwsza połowa zakończyła się bez bramek. Po przerwie Fulham podkręcił tempo i objął prowadzenie. Sessegnon przejął piłkę na skraju pola karnego i trafił do siatki w 55. minucie. Goście mieli potem okazje, by zwiększyć przewagę. Oscar Bobb nie wykorzystał dobrej sytuacji, a Gonzalo García także nie zamknął meczu drugim golem.

Ipswich pozostał jednak w grze. W 88. minucie Abdoul Ouattara doprowadził do remisu mocnym strzałem z dużej odległości. W doliczonym czasie Dara O’Shea wykorzystał dośrodkowanie Jacka Clarke’a z rzutu wolnego i głową ustalił wynik na 2:1. Oficjalne strony obu klubów potwierdziły końcowy rezultat, a relacje meczowe zgodnie wskazują, że oba gole gospodarzy padły w ostatnich minutach.

Sytuacja Fulham staje się trudniejsza

Porażka oznacza, że Fulham pozostaje bez ligowego zwycięstwa po sześciu kolejkach. Zespół ma dwa punkty i spędzi kolejny tydzień w strefie spadkowej. Była to czwarta ligowa porażka w tym sezonie. Ipswich, beniaminek rozgrywek, odniósł natomiast trzecie zwycięstwo.

Dla kibiców z Hammersmith and Fulham najbardziej niepokojący jest sposób, w jaki uciekły punkty. Drużyna nie tylko straciła prowadzenie, lecz zrobiła to po 88. minucie, kiedy była bardzo blisko przerwania serii bez wygranej. Relacje z meczu odnotowują też, że późne gole rywali nie są jednorazowym zdarzeniem: Fulham tracił bramki po 75. minucie również w spotkaniach z Sunderlandem, Crystal Palace i Manchesterem United.

Trener mówi o punktach, nie o swojej posadzie

Po meczu Álvaro Arbeloa podkreślał, że najważniejsza jest sytuacja klubu, a nie presja wokół jego stanowiska. Przyznał jednocześnie, że drużyna potrzebuje punktów. Fulham wciąż ma fragmenty dobrej gry, co pokazało prowadzenie po uderzeniu Sessegnona, ale nie potrafiło utrzymać kontroli do końca.

Menedżer Ipswich Gary O’Neil zwracał uwagę na energię swoich zawodników w ostatnich 20 minutach i wpływ rezerwowych. To właśnie wejścia z ławki pomogły gospodarzom zwiększyć nacisk w końcówce.

Co dalej

Następny ligowy mecz u siebie będzie dla Fulham kolejną szansą na przełamanie. Klub będzie musiał poprawić zarządzanie końcówkami spotkań oraz skuteczność przy prowadzeniu. Dla mieszkańców dzielnicy i kibiców Cottagers sobotnia porażka jest bolesna, ale sezon jest dopiero na wczesnym etapie. Najważniejszym testem będzie teraz odpowiedź zespołu: czy potrafi zamienić momenty dobrej gry na pełne 90 minut i pierwsze zwycięstwo.

Dlaczego ten wynik ma znaczenie

Mecz w Ipswich pokazał jednocześnie potencjał i największą słabość obecnego Fulham. Sessegnon potrafił odmienić spotkanie jednym uderzeniem, a zespół stworzył szanse na drugi gol. Brak skuteczności sprawił jednak, że gospodarze zachowali nadzieję aż do końca. Gdy Ipswich zwiększył tempo, Fulham nie zdołał odsunąć gry od własnego pola karnego ani obronić się przy stałym fragmencie. W tabeli na początku sezonu różnice można szybko odrobić, lecz dwa punkty po sześciu kolejkach oznaczają, że kolejne spotkania nabierają dodatkowego ciężaru.